Minister w Legionowie

Jestem głęboko przekonany, że trwający właśnie tydzień przejdzie do historii Legionowa. I to wcale nie za sprawą niedzielnych wyborów (choć ich wyniki będą niezwykle istotne), ale ze względu na dwa niezwykle ważne dla miasta i mieszkańców wydarzenia. Miałem przyjemność uczestniczyć w obu, więc krótko je przedstawię.

SZPITAL

W poniedziałek podczas briefingu prasowego na terenie Wojskowej Przychodni Specjalistycznej na Piaskach, legionowianin – Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak, ogłosił decyzję o budowie szpitala w Legionowie. Będzie on filią Wojskowego Instytutu Medycznego (szpitala na Szaserów). Na wiosnę przyszłego roku ma rozpocząć się budowa, obecnie trwają prace projektowe. Szpital przeznaczony będzie na 90 łóżek, łącznie na 5-6 oddziałach, w tym m.in. kardiologii i chirurgii. Jest bardzo prawdopodobne, że będzie także oddział ginekologiczno – położniczy. Zakończenie robót przewidywane jest na rok 2022.

STRAŻNICA

Drugim wydarzeniem było podpisanie i wmurowanie aktu erekcyjnego pod budowę nowej siedziby dla legionowskich strażaków. Uroczystość ta również odbyła się z udziałem ministra Mariusza Błaszczaka, który jako ówczesny Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji był współautorem ustawy modernizacyjnej dla służb podległych MSWiA. Dzięki tej ustawie i przewidzianym w budżecie państwa środkom na jej realizację, już za półtora roku (na wiosnę 2020 r.) legionowscy strażacy stacjonować będą w nowoczesnej i funkcjonalnej strażnicy.

Oba przedsięwzięcia wychodzą naprzeciw od lat artykułowanym potrzebom lokalnej społeczności. Szpital w Legionowie urósł już niemal do rangi symbolu. Od dziesiątek lat wyczekiwany przez całe pokolenia legionowian, wielokrotnie był kartą przetargową w dyskusji o potrzebach miasta i powiatu, obiektem wielu inicjatyw i spekulacji, czy niespełnionym hasłem wyborczym. Zawsze stanowił jednak obiekt marzeń tysięcy legionowian, realną potrzebę służącą życiu i zdrowiu naszemu i naszych najbliższych. Zobowiązanie ministra Błaszczaka dotyczące rozpoczęcia budowy szpitala, burzy szklany sufit niemocy dotychczasowych lokalnych władz, oraz rozbudza nadzieje mieszkańców na poprawę dostępności szpitalnych świadczeń medycznych  oraz znaczący wzrost poczucia bezpieczeństwa.

Podobnie jest z budową strażnicy Komendy Powiatowej i Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie. O potrzebie rozpoczęcia tej inwestycji wielokrotnie zabierano głos w dyskusji publicznej – niestety bez żadnych rezultatów. Dopiero realne wsparcie ze strony Ministerstwa SWiA oraz środki pochodzące z budżetu państwa, pozwoliły na urzeczywistnienie  marzeń i oczekiwań kilku pokoleń legionowskich strażaków. Zarówno strażnica, jak i szpital, służyć będą przez kolejne dziesiątki lat lokalnej społeczności, istotnie podnosząc stan bezpieczeństwa i komfort życia mieszkańców miasta i powiatu legionowskiego.

Podobnie jest z rozbudową odcinka drogi krajowej DK 61 przebiegającego przez Legionowo. Przez szereg lat niewiele się działo – były tylko spotkania, dyskusje, konsultacje  i czcze obietnice oraz zdjęcia promujące lokalnych kacyków – dyskutantów. Tylko ktoś wyjątkowo opornie analizujący rzeczywistość będzie negował oczywiste fakty, że wymienione kluczowe dla miasta i długo oczekiwane inwestycje są efektem zabiegów i starań na najwyższych szczeblach władzy i były możliwe przede wszystkim dzięki przychylności i determinacji polityków sprzyjających naszemu miastu. W przeciwieństwie do swoich wiel(c)e obiecujących poprzedników – obecni, jak widać, wolą robić niż mówić.

Zapewne za chwilę posypią się zarzuty przeciwników, że to co się dzieje w Legionowie, to tylko i wyłącznie efekt trwającej kampanii przedwyborczej, swoista PIS-owska przedwyborcza mistyfikacja. Jednak to coraz bardziej rozpaczliwe zawodzenie,bez względu nawet na wynik najbliższych wyborów samorządowych, nie zatrzyma już rozpoczętych prac nad szpitalem, strażnicą czy DK 61. A tak na marginesie, jeśli każda kampania wyborcza miałaby dla Legionowa przynosić tyle pozytywnych rezultatów, to życzę sobie i Państwu jak najczęstszych takich okazji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *