Miejscowe(j) DNO

28 lipca radny Józef Dziedzic złożył na ręce komisarza wyborczego rezygnację z pracy w Radzie Miasta. Komentując decyzję radnego Propaganda Miejscowa sięgnęła dna, przekraczając kolejne granice bezczelności i wazeliniarstwa.

http://www.miejscowa.pl/2017/08/03/kto-odziedziczy-mandat/

W artykule „Kto odziedziczy mandat?” podrzędny propagandzista wstydzący się wyjawienia swojego nazwiska, którego na potrzeby tego tekstu nazwę ŚWINIA (Światły Wazeliniarski Intrygant, Nachalnie Indoktrynujący Agitator) napisał: ” … ze źródeł zbliżonych do Rady Miasta Legionowo wiadomo, że kolejne inwestycje i inicjatywy realizowane w innych okręgach wyborczych mogły uświadomić mu jego własną nieudolność jako miejskiego radnego.

Z dalszej lektury tego bezwartościowego pseudodziennikarskiego gniota dowiadujemy się, jak cudownie rozwijają się akurat te dzielnice i osiedla naszego miasta, z których wywodzą się radni z jedynie słusznej opcji. Powstają tam „skwerki, boiska, place zabaw, siłownie plenerowe, a nawet zdroje uliczne„, a wszystko to dzięki rzekomej wyjątkowej „prężności” tychże radnych. Otóż jako inżynier i wieloletni bliski obserwator lokalnych zależności inwestycyjno-koleżeńskich czuję się w obowiązku sprostować Miejscową ŚWINIĘ.  Droga ŚWINO – prężność jest zupełnie czym innym niż ugiętość.

W kolejnych akapitach ŚWINIA dziko prze dalej emanując coraz intensywniejszym propagandowo-bluźnierczym smrodem. Twierdzi mianowicie, że odchodzący radny swoją rzekomą nieudolność próbuje usprawiedliwić zrzucaniem winy na innych. Idąc tym świńskim tokiem rozumowania radny Dziedzic powinien chyba jeszcze przeprosić mieszkańców swojego okręgu (oraz innych „prężnych” radnych a może nawet samego prezydenta) za największą miejską inwestycję tej kadencji – basen, który właśnie powstaje pod oknami jego wyborców.

Ale czymże jest taki basen wobec „skwerków, boisk, placów zabaw, siłowni plenerowych …„, których jak powszechnie wiadomo na Piaskach nie ma ;). A dlaczego nie ma? Bo jak wynika ze świńskiego wywodu, radny był nieudolny! – Normalnie koń by się uśmiał (gdyby nie był UŚWINIONY…).

Jednak Miejscowa ŚWINIA swoim bulwersującym paszkwilem niechcący obnażyła chore realia legionowskiego smogorządu. Jak widać układ jest prosty. Jeśli jesteś z tymi co trzymają władzę, nie wychylasz się i bezkrytycznie akceptujesz ich poczynania, wtedy coś z pańskiego stołu ci skapnie do okręgu wyborczego. Może to być latarnia, skwerek, kamera monitoringu, plac zabaw, chodnik, kilka miejsc parkingowych, kawałek drogi utwardzonej, itp. W innym przypadku każda inicjatywa napotka na „demokratyczny” skuteczny opór materii, a samodzielny i „niepokorny” inicjator zostanie okrzyknięty nieudolnym radnym. Funkcja radnego, z ustawowo określonej nadrzędnej i kontrolnej w stosunku do prezydenta, w legionowskich realiach skarlała więc do roli uległego petenta zdanego na pańską łaskę.

Radny Józef Dziedzic przez blisko 15 lat pracował na rzecz mieszkańców miasta i swoich wyborców, Nie zawsze się zgadzaliśmy, jednak przez te wszystkie lata wielokrotnie byłem świadkiem tego, jak uparcie i wytrwale, pomimo wyraźnej niechęci ze strony prezydenta, upominał się o realizację inwestycji na Piaskach. Zabiegał o budowę infrastruktury miejskiej i remonty placówek oświatowych. Obowiązki radnego traktował wyjątkowo odpowiedzialnie i z zaangażowaniem, doznając wielokrotnie publicznych upokorzeń ze strony władz miasta. Kulminacją ciągłego procesu dyskredytacji i poniżania opornego radnego jest przytoczony skandaliczny artykuł Miejscowej ŚWINI.

Smutnej i gorzkiej pikanterii dodaje fakt, że przecież ta Miejscowa ŚWINIA opłacana jest z pieniędzy miasta, dla którego przez tyle lat uczciwie pracował radny Dziedzic, a także z podatków tych mieszkańców, którzy wielokrotnie udowodnili w wyborach zaufanie do niego, okazując mu zawsze bardzo duże poparcie (ostatnio uzyskał ponad 500 głosów). Jest to kolejny przejaw arogancji, buty i lekceważenia zasad i wyroków demokracji w wydaniu legionowskich włodarzy, którzy ponoszą pełną odpowiedzialność za zaistniałą sytuację.

Miejscowej ŚWINI pozostaje mi jedynie życzliwie polecić analizę słów Marka Twaina: „Lepiej jest milczeć i sprawiać wrażenie głupiego, niż mówić i rozwiać wszelkie wątpliwości”, zaś jej mocodawcom wraz z życzeniami zdrowia dedykuję sentencję Eurypidesa: „Bezczelność jest najgorszą z chorób ludzkich”.

 

5 myśli nt. „Miejscowe(j) DNO

  1. Agnieszka

    Panie Leszku trafione w punkt 🙂 W czasach ” prawd wygodnych” doceniam przywiązanie do realizmu i odwagę w mówieniu wprost. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Odpowiedz
  2. Andrzej Pendzel

    Pan Józef jako radny, bardzo był zaangażowany w rozwój osiedla Piaski. Z jego inicjatywy zrealizowano wiele przedsięwzięć np. Aleja Sybirakow, wjazdy do garaży na Piaskowej, nadanie nazwy ulicy 1 Dywizji Zmechanizowanej, park kosciuszkowcow plac zabaw, oświetlenie dz. 47, kamery, chodniki, schody do Kauflandu i wiele innych

    Odpowiedz
    1. Krzysztof

      Może warto przypomnieć o tych faktach pewnym Paniom z Ratusza, a przy okazji Prezydentowi, żeby dowiedział się wreszcie, że nie może wszystkim robić wody z mózgu. Coś pękło tym razem w ludziach, nie zgodzimy się na takie chamstwo i zakłamanie, finansowane z naszych podatków!

      Odpowiedz
  3. Marcin

    Tym artykulikiem „Miejscowa” przekroczyła wszelkie granice: bezczelności, wstydu, kłamstwa. Mam nadzieję, że Pan Dziedzic tak tego nie zostawi. A Pana komentarz, Panie Leszku, jest być może ostry, ale uważam, że wobec tych pomyj serwowanych nam co tydzień za, bagatela 50 000 PLN z naszej kieszeni, jak najbardziej na miejscu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *